Wiadomości motoryzacyjne

wiadomoscimotoryzacyjne.pl

Ćwiczenie poślizgu zimą, to dobry pomysł

Kiedy pojawią się nagle opady marznącego deszczu, na naukę jazdy w trudnych warunkach może być już zbyt późno. Ale wcześniej można się przygotować do tego rodzaju przygód ucząc się w bezpiecznym miejscu, jak wówczas zachowuje się auto. A to bywa nieprzewidziane. Kiedy naciśnie się hamulec, skutek może być odwrotny do zamierzanego, zwłaszcza jeśli prędkość nie była aż taka mała. Samochód po śliskiej nawierzchni może sunąć z dużą szybkością, mimo tego że chciałoby się zatrzymać. Nie ma takiej opcji, a dodatkowo kiedy szarpie się ręczny, może dojść nawet do obrócenia samochodu wokół własnej osi. Na placu manewrowym, gdzie można poćwiczyć to jeszcze okey, gorzej jeśli taka sytuacja zdarzy się na drodze szybkiego ruchu.

Historie mrożące krew w żyłach

Pamiętam kiedyś taką historię, że znajomy jadący busem z dużą ilością towaru, miał właśnie przygodę z poślizgiem. Nie spodziewał się, że szosa pod autem jest zmrożona, a koła brną po lodzie, nic na to nie wskazywało. Zimy teoretycznie nie było, śniegu brak, a on cisnął do domu i… zmieniło mu się w mieście światło na czerwone. Noga powędrowała na hamulec, a samochód nie zatrzymał się, tak jak powinien. W środku miasta przejechał skrzyżowanie na czerwonym, nie mogąc nic zrobić, a towar tylko pogorszył sprawę, bo zwiększył ciężar samochodu, a to pchało auto jeszcze bardziej. To było jedno z bardziej ruchliwych skrzyżowań, na szczęście pora była nieco późniejsza, poza godziną szczytu i nic nikomu się nie stało. Ale strach był wielki, włosy jeżyły się na głowie. Na szczęście to doświadczony kierowca, więc dał sobie radę. Długo jednak jeszcze po tym wydarzeniu opowiadał o tym, jak pozory mogą być mylące na szosie kiedy nie ma zimy, takiej jak kiedyś.

Jak wyjść z poślizgu?

Poślizg, to w pewnym sensie pułapka bez wyjścia, jedyny sposób to nie panikować i zjeżdżając na bok, jeśli jest gdzie zgasić silnik. Hamulce wówczas nic nie dają, a prędkość zawsze lepiej jeśli jest trochę mniejsza, niż by się chciało, wtedy można jeszcze ograniczyć sobie ryzyko wypadku.

Post a Comment